Phnom Penh - Bangkok dla zaawansowanych

Phnom Penh, 30 lat po upadku czerwonych Khmerow, wjezdzamy do miasta ktore na pierwszy rzut oka wyglada jak kolejna azjatycka stolica. Drugi i trzeci rzut oka nie zmienia specjalnie wrazenia. Pelno nowych Toyot i terenowych Lexusow (czy pan Toyoda sprzedaje je tutaj po podobnych stawkach co w Europie?). Phnom Penh to taki Bangkok dla troche bardziej zaawansowanych, turystow jakby mniej ale prawie caly czas sa w zasiegu wzroku. Pewnie gdybysmy przybyli do stolicy Kambodzy bezposrednio z Bangkoku to wrazenia byliby inne, ale po Birmie odczuwamy pewne zmeczeni wszechobencymi nawolywaniami - Tuk Tuk Sir?, Girls Sir?, What are you looking for Sir?

Nocka w Last Home Guesthouse, pokoj co prawda z oknem na korytarz, ale za to klima dziala poprawnie (wierzcie nam w Phnom Penh nie chcecie oszczedzac na pokoju bez klimy). Pradu nie bylo tylko przez godzinke rano. Po Yangon prawie nie zauwazamy tego detalu.

Krotki spacer po miescie, ktos nam mowil ze Phnom Penh jest taniutkie, niestety troche sie to zmienia. Oczywiscie w porownaniu z Polska, kolacja za 20 zeta wydaje sie bajecznie tania (Chicken Amok +  deser + kilka napojow regenerujacych), ale w Yangon, mielismy wielki talerz pysznego Fried Rice Chicken Thai Style za jedyne 4,5 zeta (napoje regenerujace w takiej samej cenie). No coz wyglada na to ze na tym odcinku specjalnie nie przyoszczedzimy. Pytanie do publicznosci - jakie sa prowizje za wyplate w bankomatach za granica (mBank i WBK)?
j czerwonych 
Na ulicy otaczaja nas dzieci ktore koniecznie chca nam sprzedac ksiazki. Ich wiedza o literaturze dotyczacej Khmerow jest niesamowita :), podobnie jak znajomosc angielskiego - jesli ktos szuka przedstawicieli handlowych to moze warto sprobowac rekrutacji tutaj :). Zachecaja ceny przewodnikow - LP po Tajlandii 10$ zamiast 27$, Kambodza 6$, pozostale pozycje tez w niezlych cenach. Robimy zakupy, po glebszym poznaniu okazuje sie ze ksiazki sa podrobami (calkiem zreszta niezlymi). Ten przemysl jest tutaj niesamowice rozwiniety, na straganach i w ksiegarniach najnowsze bestsellery z listy New York Timesa, schodza za 10% ceny wyjsciowej. Podobnie wyglada sprawa z filmami i muzyka - cala filmografia Hitchcocka za 10$, prosze bardzo, prosto z chinskiej fabryki.

Jutro rano wyjezdzamy do Siem Reap, ciekawe jakie wrazenie sprawi Angkor Wat po Bagan (wedlug LP w jawdropping index moga ze soba smialo konkurowac, zobaczymy).

Ponizej troche fotek (autorstwa mieszanego mojego i Radka) w zestawie mieszanym - Inle Lake, Killing Fields, Tuol Slang i po prostu Phnom Penh. Moze takie wymieszanie jest nie na miejscu - ale to wynik wylacznie koniecznosci techniczej. Ogladajcie komentujcie i odzywajcie sie do nas :)

(download)